Stres negatywny, który przez długi czas jest ukryty, początkowo bardzo trudno rozpoznać. Może nie różnić się od objawów towarzyszących każdemu w nerwowych sytuacjach. W tym momencie warto zwrócić uwagę na wszelkie symptomy stresu: drżenie rąk; nadmierna potliwość; rumieńce na czole lub/oraz w okolicy szyi; kołatanie serca;
Poprzednie badania przeprowadzono zwykle za pomocą kwestionariuszy wypełnianych przez ciężarne w czasie ciąży i w trakcie rozwoju dziecka. Naukowcy odkryli, że wyższy poziom kortyzolu we włosach matki był związany ze zmianami strukturalnymi ciała migdałowatego niemowląt, a także różnicami w połączeniach mózgowych.
Melisa to związek aktywny, który pozytywnie wpływa na jakość snu i działa relaksująco! Chmiel zwyczajny łagodzi objawy lękowe i stresowe, tak samo jak ashwaghanda, która dodatkowo podnosi tolerancję na stres, pozytywnie wpływa na cały układ nerwowy i - tak jak witaminy z grupy B - wspiera pracę mózgu. (materiał partnera)
Zaburzenia rozwoju płodu spowodowane spożywaniem alkoholu przez kobietę w ciąży Patofizjologia Wiadomo, że alkohol ma działanie teratogenne i uszkadza-jące OUN [27] i nie ma „bezpiecznej” dawki alkoholu w ciąży. Badania neuroobrazowe u ludzi oraz histopatologiczne pro - wadzone na modelach zwierzęcych wykazały, że prenatalna
tego zaburzenia jest depresja w ciąży, następnie stres związany z opieką nad dzieckiem, stresujące wydarzenia życiowe, brak wsparcia społecznego, lęk przeżywany w czasie ciąży, smutek poporodowy („baby blues”) i satysfakcja z małżeństwa (Beck, 2001). Depresja
Ciąża jest jednym z najwspanialszych przeżyć jakie może doświadczyć kobieta. Nic nie dorównuje uczuciu, że w naszym organizmie rozwija się nowe życie. Niestety ciąża ma również swoje ciemniejsze strony. Jedną z nich jest stres, który może bardzo zaszkodzić zarówno matce jak i dziecku.
Szczególnie, jeśli stres w ciąży spowodowany jest ograniczającymi przekonaniami związanymi z porodem czy macierzyństwem. Nie należy przyjmować żadnych leków samodzielnie. Nawet ziołowe leki uspokajające powinny być konsultowane z lekarzem.
1YBagE. Forum: Oczekując na dziecko hejka:)jestem w 18tc i moje dziecko jest zagrożone:(((ciągle o tym myśle i nie potrafie się odstresować nie wiem jak sobie juz z tym poradzić. jesli ktoś tez ma takiego stresa jak ja to jak sobie z nim radzic?wiem ze źle wpływa taki stres na dziecko ale ja naprawde mie umiem dac sobie z tym rady:((pozdrawiam RODZICEOczekując na dzieckoStres W Ciąży Angina u dwulatka Mój Synek ma 2 lata i 2 miesiące. Od miesiąca kaszlał i smarkał a od środy dostał gorączki (w okolicach +/- 39) W tym samym dniu zaczął gorączkować mąż –... Czytaj dalej → Skubanie paznokci – Co robić, gdy dziecko skubie paznokcie? Może wy macie jakieś pomysły, Zuzanka od jakiegoś czasu namiętnie skubie paznokcie, kiedyś walczyłam z brudem za nimi i obcinaniem ich, a teraz boję się że niedługo zaczną jej wrastać,... Czytaj dalej → Mozarella w ciąży Dzisiaj naszła mnie ochota na mozarellę. I tu mam wątpliwości – czy w ciąży można jeść mozzarellę?? Na opakowaniu nie ma ani słowa na temat pasteryzacji. Czytaj dalej → Czy leczyć hemoroidy przed porodem? Po pierwszej ciąży, a bardziej porodzie pojawiły się u mnie hemoroidy, które się po jakimś czasie wchłonęły. Niestety teraz pojawiły się znowu. Jestem w 6 miesiącu ciąży i nie wiem,... Czytaj dalej → Ile kosztuje żłobek? Dziewczyny! Ile płacicie miesięcznie za żłobek? Ponoć ma być dofinansowany z gminy, a nam przyszło zapłacić 292 zł bodajże. Nie wiem tylko czy to z rytmiką i innymi. Czy tylko... Czytaj dalej → Pytanie do stosujących zastrzyki CLEXANE w ciąży Dziewczyny mam pytanie wynikające z niepokoju o clexane w ciąży. Biorąc od początku ciąży zastrzyki Clexane w brzuch od razu zapowiedziano mi, że będą oprócz bolesności, wylewy podskórne, sińce, zrosty... Czytaj dalej → Mam synka w wieku 16 m-cy. Budzi się w nocy o stałej porze i nie może zasnąć. Mój syn budzi się zawsze o 2 lub 3 w nocy i mimo podania butelki z piciem i wzięcia do łóżka zasypia dopiero po ok. 2 godzinach. Wcześniej dostawał w... Czytaj dalej → Dziewczyny po cc – dreny Dziewczyny, czy któraś z Was miała zakładany dren w czasie cesarki? Zazwyczaj dreny zdejmują na drugi dzień i ma on na celu oczyszczenie rany. Proszę dajcie znać, jeśli któraś miała... Czytaj dalej → Meskie imie miedzynarodowe. Kochane mamuśki lub oczekujące. Poszukuję imienia dla chłopca zdecydowanie męskiego. Sama zastanawiam się nad Wiktorem albo Stefanem, ale mój mąż jest jeszcze niezdecydowany. Może coś poradzicie? Dodam, ze musi to... Czytaj dalej → Czy to możliwe, że w 15 tygodniu ciąży?? Dziewczyny!!! Sama nie wiem co mam o tym myśleć. Wczoraj wieczór przed kąpielą zauważyłam przezroczystą kropelkę na piersi, ale niezbyt się nią przejełam. Po kapieli lekko ucisnęłam tą pierś i... Czytaj dalej → Jaką maść na suche miejsca od skazy białkowej? Dziewczyny, których dzieci mają skazę białkową, może polecicie jakąś skuteczną maść bez recepty na suche placki, które pojawiają się na skórze dziecka od skazy białkowej? Czym skutecznie to można zlikwidować? Czytaj dalej → Śpi albo płacze – normalne? Juz sama nie wiem co mam myśleć. Mój synek ma dokładnie 5 tygodni. A mój problem jest taki, że jak mały nie śpi, to płacze. Nie mogę nawiązać z nim... Czytaj dalej → Wielotorbielowatość nerek W 28 tygodniu ciąży zdiagnozowano u mojej córeczki wielotorbielowatość nerek – zespół Pottera II. Mój ginekolog skierował mnie do szpitala. W białostockim szpitalu po usg powiedziano mi, że muszę jechać... Czytaj dalej → Ruchome kolano Zgłaszam się do was z zapytaniem o tytułowe ruchome kolano. Brzmi groźnie i tak też wygląda. dzieciak ma 11 miesięcy i czasami jego kolano wyskakuje z orbity wygląda to troche... Czytaj dalej →
Dzień dobry... Starasz się o maleństwo, wiesz, że zostaniecie rodzicami a może masz już dziecko? Poszukujesz informacji, chcesz się podzielić swoim doświadczeniem? Dołącz do naszej społeczności. Rejestracja jest bezpieczna, darmowa i szybka. A wsparcie i wdzięczność, które otrzymasz - nieocenione. Podoba Ci się? Wskakuj na pokład! Zamiast być gościem korzystaj z wszystkich możliwości. A jeśli masz pytania - pisz śmiało. Ania Ślusarczyk (aniaslu) Zaloguj Zarejestruj Dzisiaj Dzień Ojca i z tej okazji zapraszam cię do wysłuchania rozmowy, której bohaterem jest Patrick Ney. Psycholog, doradca rodzicielski, tata dwóch córeczek, urodzony w Anglii, co w tej historii ma również znaczenie ;) Posłuchaj rozmowy Natomiast o 17:00 zapraszam Cię na live z Agnieszką Hyży - porozmawiamy o rodzicielstwie, macierzyństwie i oczywiście o ojcostwie. O tym co robić z "dobrymi radami". Dołącz reklama Starter tematu caroline04 Rozpoczęty 27 Sierpień 2015 #1 Cześć Mamy i Przyszłe Mamy Jestem tu po raz pierwszy. Otrzymałam tę cudowną nowinę, że zostanę po raz pierwszy mamą i jestem pełna obaw. Tego strachu nie da się porównać z żadnym innym dotąd przeżywanym. Jestem w 5 tygodniu ciąży, ogromnie pokochałam moje Maleństwo. Nie wyobrażam sobie, że mogłabym świadomie mu zaszkodzić, a mimowolnie jednak to robię. Mam bardzo stresującą pracę, jestem młodym pracownikiem, pracującym w dodatku na zastępstwo. Pracuję z bardzo roszczeniowymi ludźmi. Nie to jest jednak najgorsze. W mojej pracy niezbyt dobrze traktuje się młodych ambitnych. Powierza się im zadania rodzaju "David Coperfield" i "Mission Imposible". Znajdź, poszukaj, teraz, natychmiast, góra pół godziny. Wyprostuj sprawę, wytłumacz, świeć oczami. Do tej pory jakoś sobie z tym radziłam, wróciłam do domu, popłakałam, poklęłam i było ok. Teraz ze świadomością, że jestem w ciąży i mam na sobie odpowiedzialność za Maleństwo sprawa wydaje mi się jednak dużo bardziej poważna. W pracy często siedzę jak na szpilkach, wykonując swoje zadania i myśląc jakie znowu spięcie czeka mnie za chwilę. To samonakręcający się mechanizm, po prostu boję się o dziecko, to mnie stresuje i na sytuacje konfliktowe reaguje gorzej niż kiedyś. Wiem, w żadnej pracy nie jest różowo. Chodzi mi tylko o to, czy ktoś jest w stanie powiedzieć mi, czy stresem mogę doprowadzić do zaburzeń rozwoju dziecka? Czy poprzez stres mogę je stracić? Wiem, każdy organizm jest inny, ale proszę także o ewentualne wskazówki, jak można się pozbyć stresu w ciąży. Niestety póki co zwolnienie lekarskie nie wchodzi w grę. Siedząc w domu jeszcze bardziej stresowałabym się, co z moją pracą, jak dana sprawa została zakończona etc. Myślę, że organizm mam dość silny, nie jestem otyła ale do szczupłej figury mi daleko. Kwestia cyklów przebiegała u mnie jak z zegarkiem w ręku. W dzień okresu nie dostałam żadnego plamienia, beta hcg na 4 tydzień ciąży wynosiło 78,12. Powiedzcie mi tylko, jak mam dać mu namiastkę spokoju? Są na to jakieś sposoby? Moim dodatkowym problemem są też wciąż przerabiane w głowie czarne scenariusze. Jestem przed pierwszym usg. Proszę, doradźcie coś. Kocham to Maleństwo i chcę dla niego jak najlepiej. Ostatnia edycja: 25 Listopad 2015 reklama #2 kochana zwolnić się... naprawde w tak stresującej pracy, gdzie płaczesz i przeklinasz chcesz spędzic całe życie do emerytury? Nie warto, Myślisz, że później będzie inaczej? Pracujesz na zastępstwo tzn, ża na 90% nie zostaniesz w tej pracy, więc warto narażac siebie i maleństwo? Mozesz zaszkodzić, albo i nie jak sama piszesz każdy organizm jest inny, ale możesz sama się nabawic nerwicy, albo depresji. Nie warto się trzymać wypłaty. ja też w grudniu rezygnuje ze stresującej i czasami niebezpiecznej pracy, gdzie przebywam w środowisku patologicznym -nie mam tam żadnych świadczeń, bo otrzymuję tzw. ryczałty, nie wyobrażam sobie zebym miała narażac maluszka na stres. bardzo Ci współczuję, ale jeżeli masz np partnera, który zarabia to rzuć pracę, bo chyba L4 nic Ci nie da? poszukasz czegoś jak urodzisz maluszka. Ostatnia edycja: 27 Sierpień 2015 #3 Stres w ciązy nie jest dobry - raczej nie zaszkodzisz dziecku na podłożu wzrostowym, ale hormony stresu wydzielające się w Twoim organiźmie przechodzą do dziecka - jego serce bije szybciej, jest nerwowe i zbyt ruchliwe. Szczerze mówiąc nie wiem jakie najgorsze konsekwencje niesie za sobą stres, ale niejednokrotnie słyszałam gdzies mimochodem o poronieniu z powodu stresu. Ciąża to szczególny stan, kiedy liczy się tylko maleństwo - wiem, łatwo się mówi. Ja miałam pracę w której było wszystko na mojej głowie, aż w 12 tyg dostałam plamień. Do pracy już nie wróciłam, choć miałam um zlecenie (w każdej chwili zrywają umowę i nie należałby mi się żaden macierzyński ponieważ um. zlecenie nie jest regulowana tak samo jak um. o pracę) - dla mnie było jasne, że dziecko jest wazniejsze. Myślę, że MiLadyy ma rację - jeśli to um, na zastępstwo to nie ma szans abys została w pracy po powrocie tamtej osoby. Szkoda wiec czasu, nerwów i dziecka, bo tak naprawdę nic Ci to nie da, że w niej zostaniesz. A zasiłek z tego co wiem od 2016 bedzie należał się wszystkim rodzącym - nawet tym które nie pracowały. Myśl teraz o dziecku, bo jest najważniejsze #4 A ja jestem zupełnie innego zdania:-) Po pierwsze to dopiero 5tc, jeszcze wszystko może się wydarzyć i nie z powodu pracy a genetyki i czynników środowiskowych. Kobiety w ciąży typu kierownik, czy prezes, lekarz itp.. nie idą przecież na L4 tylko dlatego że są w ciąży. Są różne przypadki w ciąży rozwód, czy śmierć męża, wypadek...Ciąży nie traci się z powodu stresu w pracy, czy kłótni z partnerem. No chyba, ze masz ciąże zagrożoną, ale wątpię żeby to był jedyny i naczelny powód. Moja rada dla Ciebie to wrzucić na luz, bez ciąży w tej pracy i tak niszczysz sobie zdrowie. Tak czy siak ta praca raczej nie jest dla Ciebie. Poza tym myslenie o tym ze nerwy mogą spowodować poronienie, powodują ze denerwujesz się jeszcze bardziej. A jak się denerwujesz, to się stresujesz jeszcze bardziej bo się zdenerwowalas. To jest błędne koło. Z takim mysleniem,nawet w domu będziesz panikować do 12tc bo wtedy usg pokaze wady genetyczne, potem po 20tc wady fizjologiczne...i kolejne studium strachu poród goszczaca Gość #5 Gdybym była na twoim miejscu juz dawno bym zrezygnowala z tej pracy, po co się denerwować i marnować w takim miejscu. Ja w 6 Tc poszłam na L4 z tym ze pracowałam jako kasjer/sprzedawca/magazynier/ochroniarz stres ciągłe afery w pracy miałam dość a ciaza w tym przypadku byla dla mnie radością przeogromną jak i wybawieniem :-) #6 Ja jestem tez na L4 od początku ciąży, ale moja specyfika pracy zagraża zdrowiu dziecka. Pracuje przy chemikaliach. Mój szef to super człowiek, oczywiście wymaga, praca jest stresująca ale wszystko da się dostosować do ciąży. Tylko to jest zależne jeszcze gdzie pracujesz i jak bardzo nasila się objawy ciążowe. Ja miałam mdłości, ciągle było mi słabo od 5 - 6tc już. O ile pracodawca znalazłby mi inne miejsce pracy to męczyłabym się więc odpuściłam. Jeżeli ktoś pracuje w biurze, to moim zdaniem wszystko da się zrobić pod warunkiem, ze kierownictwo jest przyjazne ciężarnej. Moja koleżanka do 9miesiąca chodziła do pracy w biurze. Ale ona czuła się dobrze przez całą ciąże, nie było powikłań itp.. Ja z chciałam wrócić w II trymestrze, jednak już nie było o tym mowy. Jeżeli twoje kierownictwo nie szanuje kobiet w ciąży, to jak mają szanować takie matki, a już w ogóle matki samotne. Super pensja, a potem polowa z tego idzie na lata terapii, a wcześniej na opiekunki Jednak nie wyobrażam sobie siedzenia na kasach, kiedy masz mdłości, w II trym latasz co 20-30 min do łazienki, w III maluch naciska na żołądek i notoryczna zgaga od siedzenia przy kompie Albo jesteś pielęgniarką czy lekarzem i łapiesz non stop przeziębienia, tak jak przedszkolanki itp... No i jeszcze jedna rzecz, zasiłek chorobowy czyli L4 na które chcesz iść jest rozliczane na podstawie ostatnich 12miesiecy. Jeżeli pracujesz na zastępstwo(czyli krótko) to pytanie jak to będzie rozliczane. Chyba że pracujesz już w tej firmie 12miesięcy, to będzie to twoja średnia pensja, oczywiście taką jaką dostawałaś co miesiąc. #7 Dzięki dziewczyny za tak duży odzew MiLadyyy, Cherie 87, zwolnienie się to nie taka prosta sprawa. Fakt, pozostanie w tej pracy dłużej niż do urodzenia maleństwa i pójściu na macierzyński, wydaje mi się niemożliwe. Byłaby teoretyczna szansa na pozostanie po tym zastępstwie, bo rotacja ludzi jest przeogromna i z tego co widzę zazwyczaj wygląda to tak, że osoba zastępująca i tak zostaje na stanowisku, gdzie pełniła zastępstwo, osoba zastępowana zaś dostaje etat po osobie która odeszła, a tych nie brakuje bo to budżetówka. Wszyscy korzystają ze świadczeń ile wlezie. Jednak siedzi we mnie taka myśl, że wytrzymałam tam już tyle, to głupio byłoby pozbawić siebie świadczenia, które należy mi się po prostu z mocy prawa. kate_p7, masz rację. Powód do zamartwiania i tak się znajdzie, bo jest dokładnie tak jak piszesz. Dlatego chyba jeszcze chwilę muszę się przemęczyć, bo prawdą jest że ludzie jednak istne traumy przeżywają a jednak nie odbija się to aż tak mocno na dziecku. Po ostatnich dniach szoku, kiedy dowiedziałam się że jestem w ciąży, histerii przeplatanej z wielką euforią, postanowiłam że chociaż po pracy będę robić wszystko, co zrekompensuje dziecku to, co przeżywa ze mną w pracy. I widzę, że generalnie już jest lepiej. andzelika87, u mnie pewnie też tak będzie, że ciąża będzie wybawieniem. Ta wiadomość spowodowała, że coś w końcu zaczęło mieć sens. Dziewczyny, mam jednak inne pytanie, a propos tego, co pisałam już wyżej. Jak oprócz spacerów, słuchania muzyki, czytania książek, mogę sprawić że moje maleństwo poczuje spokój? Macie jakieś sprawdzone sposoby? Pozdrawiam :-) Ostatnia edycja: 25 Listopad 2015 #8 To już jak wolisz - jesli uważasz, że jednak nie jest tak źle w pracy i że warto zostać, to zostań A co do uspokojenia dziecka, to ono jest spokojne wtedy gdy mama jest spokojna - wyczuwa Twoje emocje, szybszy puls + wlasnie te hormony stresu. Rób to co Tobie sprawia przyjemność i co relaksuje Ciebie, tylko w ten sposób zapewnisz mu spokój #9 Jak jest Ci zle w pracy i lekarz da Ci L4 to bym poszla. Teraz pracodawca bedzie Ci placil wynagrodzenie/zasilek chorobowy a potem zus zasilek macierzynski. Po co pozbywac sie takich praw? Moze tak byc ze nie dasz im L4 a za pare dni beda musieli kogos zwolnic i padnie na Ciebie, bo masz 3 dniowy okres wypowiedzenia. reklama #10 stokrotka a dlaczego tylko 3 dni okres wypowiedzenia? Ja tam na kadrach się w ogóle nie znam, ale jeżeli poinformuje pracodawcę o ciąży to chyba nie mogą jej zwolnic..?? jeżeli sytuacja jest taka jak pisze stokrotka to ja bym poinformowała kierownictwo natychmiast o ciąży, a jak się źle zachowa w stosunku do Ciebie to L4. No chyba, że L4 tylko Cię chroni przed zwolnieniem...
Odpowiedz w tym temacie Dodaj nowy temat Rekomendowane odpowiedzi Zgłoś odpowiedź hejka dziewczyny? stresujecie/ albo stresowałyście się w ciąży? albo raczej martwiłyście i dużo myślałyście o dziecku, czy wszystko jest dobrze? bo tak się zastanawiam, czy tylko ja tak mam... w sumie stres to raczej nie jest, chociaż może do tego się zalicza, no nie wiem... w każdym bądź razie dużo myślałam i martwiłam się a szczególnie w 1 i 2 trymestrze czy wszystko dobrze z dzieckiem? (może dlatego, że miałam sporo komplikacji...) nie wiem jaki ma to wpływ na dziecko... pozdrawiam:) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Witam :) To chyba przypadłość każdej ciężarnej że przezywa wszystko i martwi sie na w pierwszej ciąży non stop myslałam czy aby mały rosnie zdrowy,w internecie natrafiałam co raz na jakieś choroby i wszystko analizowałam,przypadkowo na you tube natrafiłam kiedyś na film o zmarłym dzieciaczku,noworodku,i ryczałam jak mi zakazał takich rzeczy oglądać,bo sie bardzo wrażliwa stałam. A jak nie czułam ruchów to było najgorsze,dzieciatko spało sobie w najlepsze a ja zamartwiałam sie czemu sie nie rusza,czy wszystko w porządku. I czesto czytałam na jakim teraz malec jest etapie,co sie mu własnie rozwija,co umie zrobić,i tak całą ciążę. Za dużo czasu miałam i tak świrowałam. Teraz jak w domu małe dziecko to inaczej do drugiej ciąży mi badania dobre wychodziły i żeby dzieciaczek zdrowy sie nie mam juz tyle czasu na takie fanaberie jak w pierwszej ciąży. Także sie nie martw,to normalne u nas...Pozdrawiam. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź ja pracowałam w ciąży i nie miałam za dużo czasu na stres, ale na samym początku, w 7 tygodniu brałam antybiotyk i powiem szczerze, ze to był dla mnie duży stres, bałam się, ze przez ten lek poronię, poza tym nic nie mogłam jeść, wymiotowałam i miałam opryszczę na ustach, więc prawie miesiąc przeleżałam w łóżku, bardzo się bałam, że stracę dziecko Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź a i jeszcze stresowało mnie przygotowywanie wszystkiego dla dziecka, pamiętam, że czegś mi brakowało i nie mogłam spać w nocy, bo nie miałam kocyków czy pieluszek flanelowych...heheh teraz się z tego smieję, ale wtedy był to dla mnie mega problem Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź nie martw się tym, ja przez hormony an początku przejmowałam się wszystkim dosłownie każda bzdurą, a potem co najsmieszniejsz przejmowałąm się tym, że sie przejmowałam czyli błędne koło. Teraz jest już lepiej u mnie, nadal jestem histeryczką bo taka moja uroda ;) Jedyne co to teraz potrafię sobie rózne bzdury wytłumaczyc logicznie. Dobra rada nie czytaj w necie co może zaszkodić itp, jak amsz wątpliwości to zapytaj lekarza. A takw ogóle to ja jestemw ogóle bardzo nerwowa z natury ,a jak na razie ejst u mnie wszystko ok Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź ja tez przez okres ciąży byłam strasznie nerwowa to krzyczałam na wszystkich na męża moją mame i starsze dzieciaki wybaczyli bo jak wiadomo kobiecie w ciąży wybaczać trzeba a tak przynajmniej mogłam rozładowac stres a nie trzymac go w sobie a mała urodziła sie zdrowa i bardzo spokojna Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź la lunaja tez przez okres ciąży byłam strasznie nerwowa to krzyczałam na wszystkich na męża moją mame i starsze dzieciaki wybaczyli bo jak wiadomo kobiecie w ciąży wybaczać trzeba a tak przynajmniej mogłam rozładowac stres a nie trzymac go w sobie a mała urodziła sie zdrowa i bardzo spokojna o no to super:) najważniejsze dziecko, ja właśnie nie tyle, że norowa jestem ile się przejmuje i to zupełnie nie potrzebie... pozdrawiam:) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź gwiazdka86nie martw się tym, ja przez hormony an początku przejmowałam się wszystkim dosłownie każda bzdurą, a potem co najsmieszniejsz przejmowałąm się tym, że sie przejmowałam czyli błędne koło. Teraz jest już lepiej u mnie, nadal jestem histeryczką bo taka moja uroda ;) Jedyne co to teraz potrafię sobie rózne bzdury wytłumaczyc logicznie. Dobra rada nie czytaj w necie co może zaszkodić itp, jak amsz wątpliwości to zapytaj lekarza. A takw ogóle to ja jestemw ogóle bardzo nerwowa z natury ,a jak na razie ejst u mnie wszystko oka w którym tygodniu jesteś? ja 32, tylko że u mnie od początku ciąży było dużo komplikacji i chyba przez to zaczęłam "fisiować" ale co były powody uzasadnione do przejmowania to były ale jeszcze później sama sobie dokładałam a teraz myślę, że zupełnie niepotrzebnie i że w ogóle po co się martwiłam, bo w sumie to nic nie dawało i tak jak mówisz błędne koło... a też chyba należe do osób nadmiernie przejmujących się... też już do tego doszłam że czytanie w necie jest bez sensu i powiedziałabym ,że szkodzi na nerwy... ale teraz jestem taka mądra a ile predzej niepotrzebnie się nakręcałam....:( pozdrawiam:) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź martyna30 mi 5 lekarzy nie dawało szans na to ,że kiedykolwiek będę mamą w 2009 zaszłam w ciążę i w 12 tyg poroniłam potem długa walka o to żebym znów mogła zajść udało mi się w 2011 w swoje 30 urodziny dowiedziałam się ,że jestem w ciąży,to była radość i mega stres oby się nie powtórzyło nic kolejny 14 tyg odkleił mi się cały worek owodniowy od ściany macicy dostałam silnego krwotoku nikt z lekarzy nie dawał szans mojemu dzieciu ile ja przepłakałam nocy i dni w wzięłam się w garść i w 39tc przyszła na świat zdrowa piękna ciążę miałam obsesję czy wszystko jest ok jak mała się nie ruszała dłuższy czas dostawałam ataków paniki i tak do samego jak się maleństwo urodzi będziesz się martwić o jego tak kobiety już mamy zawsze znajdujemy sobie jakiś powód do zmartwień. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź no wiem, w sumie mam już trzeci trymestr i już jestem spokojniejsza tylko żałuję, że prędzej się tyle zamartwiałam, a teraz myślę, że to było bez sensu bo przecież to w niczym nie pomaga tylko człowiek się nakręca... ale pewnie tak jak mówisz, my kobiety tak mamy a do tego jak ciąża upragniona a są komplikacje to już w ogóle... pozdrawiam:) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Ja jestem w 4 ciąży ( 3 poronienia)... I teraz w 20 tygodniu ciąż jestem.. Ale martwię się cały czas.. czy wszystko ok, czy mała będzie zdrowa... itd., Ale stres mam cały czas .. Pracuje i to jest mój najwiekszy problem, niby w domu nie wysiedze.. bo w piątki soboty i niedziele w domu jestem, to mnie cholera bierze bo ileż można chodzić i sprzątać... Ale w pracy cały czas mnie wszystko denerwuje.. :( Zadusiłabym kżdego kto się do mnie odezwie - hihi.. mam nadzieje że to przypadłość ciąż.. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź no nie ma się co dziwić, 3 poronienia to naprawdę dużo przeszłaś:((( przykro mi no ja od początku ciąży mam komplikacje, jak już jest dobrze i jestem spokojniejsza to zaś coś, więc generalnie cały czas się martwię i jestem taka jakby spięta teraz w 3 trymestrze się uspokoiło więc i ja jestem spokojniejsza ale tak mi szkoda, ciąża wyczekana i te komplikacje zabrały mi całą radość ciąży... teraz jest dobrze więc się cieszę ale większość ciąży pełna obaw.... i nie wiem jak moje dzieciątko to znosiło... Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Zgłoś odpowiedź Ja stresowałam się wszystkim, miałam mnóstwo, bałam się wszystkiego, wyobrażałam sobie najgorsze, do tego od lat zmagam się z nerwicą, kiedyś nawet przeszłam depresję. Ale urodziłam zdrową, piękną córkę i wszystko jest w porządku. Nie ma się czym martwić :) Trzeba spróbować jakoś ogarnąć emocje. Powodzenia :) Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość Andy Zgłoś odpowiedź Jak sobie radzić ze stresem w ciąży? W tym tygodniu mam obronę na uczelni i jestem cała w nerwach. Na niczym nie mogę się skupić. Jestem cała zblokowana. Myślę tylko o tym, że popełniłam błąd w pracy ale za późno zauważyłam go. Strasznie się boję. Mam wrażenie, że chyba urodzę przy tej komisji. Pije melisę ale za chwilę to się chyba w niej wykąpię. Ratunku... Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość Akemi Zgłoś odpowiedź Chyba największy stres i strach jest po też pierwszą ciążę poroniłam i jak zaszłam w ciążę kolejny raz bardzo się bałam i mówił że przesadzam ale wiadomo,co przeszłyśmy to zupełnie inaczej to wszystko przeżywają i nosimy maleństwa w naszym ciele i jesteśmy o wiele bardziej wrażliwe na wszelkie sygnały z naszego organizmu. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Gość przysszłamama Zgłoś odpowiedź Stres w niczym nie pomoże, rozumiem bo też chucham i dmucham na brzuszek, ale staram się zachować zdrowy rozsądek. Wszystko co możesz robisz, by było dobrze, i to jest najważniejsze:) Dbajmy o siebie, moje maleństwo też wyczekane udało się dzięki Cyclotest MyWay w końcu, po wielu różnych drogach szukania :) Będzie dobrze przyszłe mamusie, damy rade. Cytuj Udostępnij tę odpowiedź Odnośnik do odpowiedzi Statystyki użytkowników 28589 Użytkowników 2074 Najwięcej online Najnowszy użytkownik steele Rejestracja 4 godziny temu Kto jest online? 0 użytkowników, 0 anonimowych, 175 gości (Zobacz pełną listę) Brak zarejestrowanych użytkowników online Najnowsze Najpopularniejsze Najczęściej czytane
Stres w ciąży może wywołać nie tylko wyjątkowe trudne przeżycie emocjonalne, ale również niedojadanie czy duży wysiłek fizyczny – wyjaśnia dr hab. Anna Ziomkiewicz-Wichary, która w rozmowie z tłumaczy, jak stres może wpływać na przebieg ciąży, a także na dziecko, i to nie tylko w okresie życia płodowego, ale również tuż po jego narodzinach oraz w dorosłości. Anna Ziomkiewicz-Wichary, dr hab. nauk medycznych, specjalność biologia medyczna, adiunkt w Instytucie Zoologii i Badań Biomedycznych Uniwersytetu Jagiellońskiego, autorka bloga popularno-naukowego „Progesteron czyli o damskich sprawach naukowo”. Zajmowała się wpływem stresu na karmienie piersią i rozwój niemowląt, obecnie prowadzi badania nad wpływem stresu związanego z pandemią na ciężarne. Czy stres w ciąży zawsze oznacza coś złego? Anna Ziomkiewicz-Wichary: Stres może działać na nas pozytywnie i negatywnie. Mamy tzw. eustres, który nas pobudza i powoduje, że jesteśmy przyjemnie podnieceni i przygotowani do działania. I stres, który działa negatywnie (dystres), zwłaszcza jeśli utrzymuje się przez długi czas. W obu przypadkach w odpowiedzi na stres w organizmie rośnie poziom hormonów – adrenaliny, noradrenaliny i kortyzolu. Zwykle zwraca się uwagę na związane z tym podenerwowanie, zmęczenie czy nawet występujące po dłuższym czasie osłabienie odporności. Ale wydzielanie kortyzolu sprawia też, że rośnie poziom glukozy, dzięki czemu mamy więcej energii, żeby sprostać czekającym nas wyzwaniom. Kiedy stres mobilizuje do działania, a kiedy zaczyna szkodzić? Jeśli stres trwa krótko i jesteśmy w stanie nad nim zapanować, możemy powiedzieć, że ma działanie pozytywne. Weźmy przykład z naszej ewolucyjnej przeszłości, człowiek pierwotny na sawannie zauważył lwa, skacze mu kortyzol i ma dość energii, żeby uciec. To właśnie pozytywna strona kortyzolu. Natomiast gdy nie potrafimy poradzić sobie ze stresem lub gdy trwa zbyt długo, kortyzol zaczyna działać negatywnie, bo nie mamy już skąd czerpać zasobów energii. Organizm jest stale pobudzony, a stres rozregulowuje działanie innych układów biologicznych (immunologicznego, rozrodczego czy wydzielania). Kobiety w ciąży często się zamartwiają, np. tym, czy dziecko jest zdrowe, jak poradzą sobie z jego wychowaniem, czy taki stres jest dla nich zagrożeniem? Ciężarne są w pewnym sensie chronione przed nadmiernym stresem przez samą fizjologię. Ciąża jest dużym wydatkiem energetycznym dla organizmu, dlatego w jej trakcie kilkakrotnie wzrasta poziom kortyzolu, który pozwala tę energię mobilizować z organizmu mamy i przekazywać do organizmu dziecka. Istnieją mechanizmy, które chronią płód przed nadmiernym i negatywnym działaniem stresu. Łożysko produkuje specjalny enzym 11-ß-HSD przemieniający kortyzol w mniej agresywną formę, która nie ma aż tak szkodliwego działania na płód. Niestety – mechanizm ten nie stanowi stuprocentowej ochrony. Jaki stres może zatem szkodzić w ciąży? Ciążowy mechanizm ochrony przed stresem może zawieść, jeśli stres jest bardzo silny lub długotrwały. Do tej kategorii możemy zaliczyć agresję, molestowanie przez partnera czy przemoc domową. Silnym stresorem, któremu mogą towarzyszyć negatywne efekty dla ciąży, są też katastrofy, takie jak trzęsienia ziemi lub powodzie. Zapytano kiedyś dużą grupę osób, jakie stresory uważają za najbardziej znaczące w życiu i na tej podstawie ułożono taką listę ważnych i wyjątkowo stresujących wydarzeń życiowych wg hierarchii ich ważności. Na jej czele znalazła się śmierć bardzo bliskiej osoby, najczęściej partnera, rozwód, zmiana miejsca zamieszkania czy pracy. To bardzo istotne stresory psychologiczne, które mogą podwyższać poziom stresu fizjologicznego. Warto zaznaczyć, że związek z podwyższeniem poziomu kortyzolu mają również długie epizody niedojadania albo bardzo wysokiej aktywności fizycznej. Czy są stresory typowe dla okresu ciąży, np. strach przed porodem, który odczuwa większość ciężarnych? Strach przed porodem jest rzeczą bardzo indywidualną. Zawsze występuje, ale wszelkie działania, które oswajają ciężarne z porodem i jego przebiegiem, które edukują na temat możliwych sytuacji, które uczą technik relaksacyjnych, będą ten strach obniżać. Z ciążą, zwłaszcza na jej ostatnim etapie, związane jest również ryzyko depresji. Mówimy więc nie tylko o depresji poporodowej ale i depresji okołoporodowej. Kobiety ciężarne czasem mówią, że tak bardzo się zestresowały, że boli je brzuch. Czy można to uznać za objaw silnego stresu? Trudno z punktu widzenia fizjologicznego powiedzieć, kiedy dana osoba reaguje na chroniczny stres. Ból brzucha może być objawem stresu, ale może być też indywidualnym odczuciem osoby, a niekoniecznie musi mieć związek z podwyższonym poziomem kortyzolu. Ludzie bardzo różnią się reaktywnością na stres. To może być związane z genami lub indywidualnymi przeżyciami, np. jeśli ktoś ma traumatyczne doświadczenia z dzieciństwa może bardziej negatywnie odpowiadać na trudne wydarzenia, jakie mu się przydarzają w życiu, także w okresie ciąży. Jakie objawy świadczą o tym, że zostały przełamane mechanizmy chroniące płód przed stresem, o których mówiła pani wcześniej? To trudno ocenić, ale jeśli badamy płód i widzimy, że słabo się rozwija, a poza tym wszystko jest w porządku, mama jest zdrowa, możemy mieć podejrzenia, że w grę może wchodzić stres. Czy stres na początku ciąży jest gorszy od stresu w III trymestrze? Badania pokazują, że dramatyczne, traumatyczne przeżycia matek i wysoki poziom kortyzolu w początkowym okresie ciąży są związane z większym ryzykiem spontanicznej aborcji. Mogą też doprowadzić do zmian w epigenomie, czyli zespole molekularnych znaczników, które modyfikują działanie naszych genów. Na późniejszym etapie ciąży efekty stresu nie są już tak dramatyczne, choć wciąż mogą być poważne. Stres może sprawić, że dziecko urodzi się przedwcześnie, będzie mniejsze, szczuplejsze, a w późniejszym wieku może mieć wyższy poziom kortyzolu. Czy przez stres można poronić? To jest częsty pogląd wśród przyszłych mam, że ktoś może się tak denerwować, że aż poroni, ale takich przypadków opisanych w literaturze naukowej nie ma wiele. Jeżeli mówimy o pierwszym trymestrze, gdy poronień jest dużo, to rzeczywiście stres może przyczynić się do spontanicznej utraty ciąży. Na późniejszych etapach to ryzyko nie jest już tak poważne ale badania wskazują, że przeżycie intensywnego stresu może zwiększać ryzyko poronienia. Bada Pani wpływ stresu związanego z pandemią koronawirusa na kobiety w ciąży. Wyniki badań są jeszcze opracowywane, co udało się już ustalić? Zdecydowaliśmy się zrobić te badania, ponieważ pandemia stała się czymś w rodzaju wielkiego naturalnego eksperymentu, w którym uczestniczą także ciężarne. Nie mamy do czynienia ze stresem, który wynika z zagrożenia np. głodem, tylko ze stresem natury psychologicznej. Wpływ stresu psychologicznego na rozwój fizyczny jest bardziej efemeryczny, dlatego stwierdziliśmy, że pandemia to dobry moment, aby się przekonać, jak będzie wpływał na nasze dzieci. W badaniach wzięło udział około 1000 matek z różnych rejonów Polski. Narażenie na COVID-19 nie dotyczyło wielu z nich, ale wiele ciężarnych martwiło się z powodu koronawirusa. Czym martwiły się ciężarne w wyniku wybuchu pandemii? Ponad 50 proc. przyszłych mam martwiło się tym, że mają utrudniony dostęp do usług medycznych i badań w ciąży, choć tylko 15 proc. rzeczywiście nie mogło wszystkich badań wykonać. Ponad 60 proc. ciężarnych nie mogło uczestniczyć w szkole rodzenia. A jak już mówiłam wcześniej, jeśli nie oswajamy sytuacji porodu, to rośnie związany z nim stres. Aż 40 proc. kobiet nie mogło przestać myśleć o epidemii, martwiły się tym, że mogą zachorować i nie będą mogły liczyć na odpowiednią opiekę. Jak stres w ciąży może wpływać na życie dziecka po narodzinach? Mamy bogatą literaturę psychologiczną, która pokazuje, że dzieci matek doświadczających stresu związanego z traumatycznymi wydarzeniami, takimi jak np. burza śnieżna, huragany, zamachy terrorystyczne, np. na WTC, mają zmieniony rozwój psychologiczny, np. wolniej nabywają umiejętności mowy lub gorzej wypadają w testach na inteligencję. Ich rozwój psychologiczny może być nie tylko wolniejszy na najwcześniejszym etapie życia, ale również w wieku 6 czy 7 lat. Niektóre badania pokazują, że dzieci te również rozwijają się wolniej fizycznie. Z badań wynika także, że jeśli dziecko trafia po narodzinach do dobrego środowiska, rozwija się szybciej, żeby nadrobić straty związane z negatywnym środowiskiem prenatalnym. Jeśli środowisko, w którym żyje, jest nadal złe, będzie utrwalał się gorszy poziom rozwoju. Wszystkie badania świadczą o tym, że długotrwały stres ma negatywne znaczenie dla każdego, ale szczególnie dla najmłodszych dzieci. W życiu prenatalnym i pierwszych dwóch latach życia stres ustawia nam fizjologiczną granicę tego, jak będziemy reagować na sytuacje stresowe. Im więcej mamy stresu w dzieciństwie, tym większa szansa na to, że w dorosłości będziemy drażliwi, neurotyczni, lękliwi. Osoby, które w dzieciństwie przeżywały wydarzenia traumatyczne – agresję, przemoc domową, w dorosłości mają większe problemy natury psychologicznej, większe ryzyko depresji i innych psychopatologii. Jeśli jesteś w ciąży, możesz wziąć udział w badaniu prowadzonym przez Uniwersytet Jagielloński i Polską Akademię Nauk i podzielić się z naukowcami informacjami o tym, jak pandemia wpływa na twoje samopoczucie. Poświęcisz kwadrans na wypełnienie ankiety i przyczynisz się do rozwoju nauki. Uwaga! Z hasztagiem #UstąpCiężarnej zakładamy też zamkniętą grupę na Facebooku. Dołączysz? Zobacz też: Trudne emocje w ciąży – kogo częściej dopada płacz i smutek Szczęśliwa po porodzie – od czego to zależy? Jak nie pomylić baby bluesa z depresją poporodową?
Stres jest zjawiskiem subiektywnym i może być definiowany jako fizyczne oraz psychiczne reakcje na sytuację, w których ciężko poradzić sobie z danym problemem. Jedną z trudniejszych sytuacji, a więc potencjalnie stresowych, jest ciąża. Ciąża to czas wielkich zmian, również w dotychczasowym życiu, które będzie musiało zostać zrekonstruowane, gdyż pojawi się nowy członek rodziny. Ciąża i poród to osobiste wyzwania przed kobietą, w organizmie której zachodzą różne przemiany, np. hormonalne. U wielu kobiet, które dowiadują się, że są w ciąży, pojawia się szereg wątpliwości i obaw. Czy urodzę zdrowe dziecko? Jak wychowam takiego maluszka? Jak sobie poradzę? Stres nasila się jeszcze bardziej, kiedy kobieta stoi przed koniecznością samotnego macierzyństwa. Wątpliwości w czasie ciąży to zupełnie naturalne reakcje na nową, nieznaną dotąd, sytuację. Jak stres wpływa na ciążę? spis treści 1. Stres a ciąża 2. Skutki stresu w ciąży 3. Stres w ciąży a zdrowie dziecka 1. Stres a ciąża Krótkotrwały i lekki stres nie jest szkodliwy dla zdrowia mamy ani dziecka. Jednak kiedy sytuacje stresowe mają charakter długotrwały i intensywny, konsekwencje doświadczanego stresu mogą mieć szkodliwy wpływ zarówno dla zdrowia kobiety ciężarnej, jak i płodu. Somatyczne objawy stresu są tak naprawdę pewnym atawizmem– biologicznym mechanizmem przetrwania, który pomagał przygotować fizycznie naszych przodków do ucieczki przed niebezpieczeństwem albo walki z agresorem. Stąd u zestresowanych osób można zaobserwować takie reakcje, jak: przyspieszone bicie serca, wzrost ciśnienia krwi, wzrost napięcia mięśniowego, rozszerzenie źrenic, pocenie się czy zmniejszona perystaltyka jelit. Zobacz film: "Cała prawda o multiwitaminach" O ile hormonalne i biochemiczne reakcje organizmu na sytuacje stresowe doświadczane w ciąży nie niosą żadnych negatywnych konsekwencji w krótkim czasie, o tyle długotrwały stres jest już potencjalnie niebezpieczny. Szczególnie negatywne skutki dla rozwoju płodu ma stres przeżywany przez matkę w pierwszym trymestrze ciąży, kiedy to kształtują się narządy wewnętrzne maluszka. Stres osłabia odporność matki, stąd także większa podatność na przeziębienia i grypę, których powikłania mogą być niebezpieczne dla ciąży. Przedłużone okresy stresogenne wpływają również na wysokie ciśnienie krwi, choroby serca, stany lękowe i depresję. Należy pamiętać, że hormony stresu (np. kortyzol, adrenalina, noradrenalina) krążą w krwiobiegu każdego człowieka nieustannie. Kiedy ich stężenie jest jednak zbyt wysokie, odczuwa się silny lęk. Dodatkowo dziecko w łonie matki doświadcza prawdziwej inwazji katecholamin i kortykosterydów. Co to oznacza dla zdrowia płodu? 2. Skutki stresu w ciąży Wyniki badań dotyczących wpływu stresu na ciążę wskazują, że choć w krótkim czasie stres nie wpływa na rozwój dziecka, to jednak trwałe i długie okresy silnego stresu mogą zwiększyć ryzyko porodu przedwczesnego oraz powikłań ciążowych. Zatem, jeśli czujesz się szczególnie zestresowana w ciąży, należy odwiedzić swoją położną i zakomunikować problem. Ponadto przewlekły stres w ciąży może skutkować poronieniem, gdyż adrenalina wywołuje skurcze macicy. Notuje się też, że noworodki matek, które w czasie ciąży przeżywały długotrwałe stresy, mają niższą masę urodzeniową, gdyż hormony stresu obkurczają naczynia krwionośne, które doprowadzają substancje odżywcze i tlen przez łożysko do płodu. Noworodki mogą być również bardziej rozdrażnione, płaczliwe, a ich układ nerwowy jest gorzej rozwinięty, co skutkuje w przyszłości opóźnionym tempem rozwoju zdolności motorycznych. Uważa się, że wiele negatywnych zależności między stresem a zdrowiem powstaje w rzeczywistości na skutek niekonstruktywnych metod walki ze stresem, a nie bezpośrednio w wyniku doświadczanego stresu. Częste reakcje na stres, niestety nawet u kobiet ciężarnych, to palenie tytoniu, nadużywanie kawy, picie alkoholu, pomijanie posiłków lub nieprawidłowa dieta (jedzenie fast foodów). Zachowania te, zamiast pomóc, eskalują napięcie psychiczne, a nie zapominajmy, że dobre praktyki zdrowotne mają kluczowe znaczenie dla matki i dziecka. 3. Stres w ciąży a zdrowie dziecka Źródłem stresu dla wielu kobiet w ciąży są obawy dotyczące utraty pracy, zdrowia noworodka oraz tego, jak sobie z tym wszystkim poradzić, kiedy już na świecie pojawi się mały bobas. Jeśli czujesz się nadmiernie zestresowana, a dodatkowo nie możesz liczyć na wsparcie ze strony partnera (ojca dziecka) czy rodziny, powinnaś odwiedzić lekarza i omówić z nim swoje wątpliwości. Z pewnością udzieli ci porad oraz doradzi skuteczne metody walki ze stresem dla kobiet w ciąży. Nie zapominaj, że ciąża jest cudownym czasem i powinnaś polubić stan błogosławiony, w jakim się znajdujesz. Odżywiaj się regularnie i zdrowo, gdyż twoje ciało potrzebuje wartościowych składników, aby wykarmić rozwijające się w tobie nowe życie. Nie zapominaj o ćwiczeniach, oczywiście specjalnie dostosowanych dla kobiet ciężarnych. Pamiętaj, że dbając o siebie i stosując właściwą dietę, zapewniasz swojemu dziecko to, czego ono teraz najbardziej potrzebuje, aby zdrowo się rozwijać. Skorzystaj z usług medycznych bez kolejek. Umów wizytę u specjalisty z e-receptą i e-zwolnieniem lub badanie na abcZdrowie Znajdź lekarza. polecamy Artykuł zweryfikowany przez eksperta: Mgr Kamila Drozd Psycholog społeczny, autorka wielu publikacji dotyczących rozwoju osobistego oraz warsztatów z doradztwa zawodowego i komunikacji międzypłciowej.
stres w ciąży przez partnera